Przestrzeń jaka przed nami się otwiera staje się furtką do innego wymiaru. To historia opowiedziana na granicy słowa i milczenia gdzie pojęcie „słowa jest wielowymiarowe i niejednoznaczne. Powinno ono być delikatne i ciepłe mieć w sobie ogień być mierzone cieniem nie zostaje wypowiedziane lub przekroczyło milczenie. Słyszymy tu również wyszeptane w nocnej ciszy słowa pełne bólu i wewnętrznych rozterek. Jestem pewna że Jeton Kelmendi zaskoczy nas jeszcze nie raz w kolejnych odsłonach swojej poetyckiej wizji świata. Izabela Zubko